Moje obrazy wyszły z domu na wystawę !
Moje Istnienie
znalazło już swoje Spełnienie.
......................
Potrzebowałam najznakomitszej, najprostszej nazwy na moją wystawę.
Słowa z ducha wyrazem mają moc i potęgę przekazu.
Pragnęłam by jeden tytuł zawierał cały moduł, nośnik energii przewodniej
wszystkiego Wyrażenia Mojego (S)Tworzenia.
Nie musiałam długo myśleć, w ogóle myśleć nie musiałam.
................
Zdarzyło się tak, że pewnej niedzieli zawitaliśmy do Warszawy, spacer z
przyjaciółmi po Starówce, spicie kawy w ogródku ulubionym „naszym”...
Przechodziliśmy wąską uliczką, tą, którą zwykle wracamy z nadwiślańskiej
panoramy i napis tam jest wyspreyowany „Amyo”.
Och! Zauważyłam już ten napis w maju.
Tym razem zrobiłam sobie w jego tle zdjęcie.

„Amyo”...jest napisane niekompletnie, lecz w
moim odbiorze jest, że na Warszawę, Polskę podane jasne wskazanie -
Ahmyo...
znaczy Sobie, Duchowi zaufanie.
Ufać trzeba teraz sobie jak nigdy dotąd!
Najważniejsze To dla ludzi przesłanie.
Z tego „Ufam sobie” wychodzi Wolność dla Ducha swojego, lekką ręką.
Dotykiem i bezpieczeństwo następuje w Twoim życiu.
Z fantazją, swobodą i wdziękiem.
Dźwięczne żywe życie.
W środku Chaosu i Kryzysu Jest to Możliwe.
To bardzo ważne na Teraz.
Tyle mamy informacyjnego śmiecia, tak trudno odróżnić jedno od drugiego, walki w
głowie...
Dosłownie.
By było walk ”dosyć” !
Bierzesz Nośnik energii typu „Ufam Sobie” i czujesz jak szybko pokój, spokój
jest obecny natychmiast na Swoim miejscu.
Bo w Tobie.
I reszta pięknie się toczy, i życie harmonijnie płynie.
Chaos minie za chwilę.
I ty ciągle żyjesz.
Zobaczysz swoją w tym wielką Mądrość.
I wdzięczność odczujesz za Własne Życie obdarowane Sobie Zaufaniem.
.............
Tak więc, podczas robienia zdjęcia z „Amy”, zauważyłam na przeciwległej ścianie
napis szablonem wyspreyowany.
„Z miłości do Piękna”.
Tak bardzo mi się spodobał, poczułam radość, że zapragnęłam zrobić zdjęcie
również z tym napisem.

W domu podczas oglądania... nagle zrozumiałam.
Oto gotowy, podłożony tytuł dla mojej wystawy, spełnienie zapotrzebowania.
Wykorzystując ten wskaźnik, poszłam jeszcze dalej...
Czym się zajmuję, co jest moją pasją, czemu poświęcona ta wystawa i Nasze, z
mężem Działania?
Cały czas Człowiekowi, który jest Najwyższą Formą Przyrody.
Ziemi teraz Ozdobą.
Sam w sobie jest Pięknem, rzecz w tym, że jeszcze o tym nie wie.
I wierzy, tak, lecz niekoniecznie w siebie, w to wspaniałe Istnienie, Które Jest
Spełnieniem.
A kiedy człowiek jest Piękny, blasku pełen, radości, spełnienia, wiary w siebie?
Kiedy Piękno Siebie uzna dla Siebie i stanie się Jego wyrażeniem.
To Duch uwolniony i swobodnie wyrażony.
Wolność Ducha jest w Sztuce.
Wystawa jest zwieńczeniem, oscylacją, kondensacją energii tego jednego modułu:
„Z miłości do
Piękna... w Człowieku”
Przejrzyj na oczy,
to znaczy otwórz oczy i w lustro popatrz.
Kiedy się nie przerazisz?
Kiedy siebie pokochasz.
Moje obrazy wyszły z domu 19 sierpnia 2011

W przyjaznej restauracji "La Provincia" w Zalesiu Górnym

Wokół pełno energii