Teraz piszę...

Najczęściej rano, jak tylko się obudzę.

Zanim umysł weźmie się do pracy...


 

Jeszcze nie czas

Jeszcze nie czas godnie się zestarzeć
Jeszcze chwilę długą trwać ma wszystko
Nim zapadnę się w fotel, kocem okryty
W okularach widząc swoje długie życie

Przesilenie, zasilenie, zabarwienie i już
Róże zakwitają, jak zwykle piękne, gdy
Ich czas nadchodzi w ogrodzie marzeń
Bez kalendarza sezonów, w czerwieni

Jeszcze nie czas, by zamilkło słowo
I przestało dźwięczeć muzyką serce
Niech mocny głos znajomy będzie
Obecny w każdym z dni zaczętych

W zrozumieniu tego, jak ważne jest
By po prostu być w tej chwili, co
Szybko może przeminąć bezgłośnie,
Polecieć dalej i nie wrócić więcej…

Nie zatrzymam czasu, bo gdybym
To zrobił, moje życie też by stanęło
W miejscu nieoznaczonym, bez tych
Drogowskazów, które sam wyznaczam

Wybieram teraz krótki odpoczynek
Cały czas gotowy do wyjazdu, jak
Pociąg pełen wagonów roześmianych
Na stacji bez nazwy, bo sam ją piszę

I przyjdzie dzień, w którym mocny gwizd
Da znak, że czas już jechać i bez wysiłku
Pociągnąć lata zdarzeń do nowego, jak
Zawsze pięknego, bo tylko tam ten skład

Ma dojechać…

Jak nazwać stację, do której bilet sobie
Sam wypisałem?
Nie wiem, tego jeszcze nie wiem, choć
Z pewnością odjadę ze stacji DOTĄD

Niech mnie miłość prowadzi po szynach
Błyszczących i dźwięcznych, które sam
Układam podczas drogi przed siebie, do
Ufnego i tak bardzo możliwego świata

7 lutego 2011 – Po świętowaniu urodzin okrągłych…
 

****************************

Wątpliwości ?

Gdy są, to widać, że stoisz przed wyborem
Na lewo, czy w prawo, gdzie się skierujesz?
Chcesz czy nie chcesz?, czujesz, czy myślisz?
Na co to wszystko – i robi się zamęt w Tobie

Wątpliwości muszą się pojawiać i będą tak
Cię nękać, aż zrozumiesz, czym jest wybór
Że nie o decyzję chodzi, czy kupić mebel
Tylko o jakość tego jak to postanowiłeś !

Czy w zmęczeniu, myśli bojów, poddałeś się
Powszechnie słusznym i bezpiecznym wzorom
Czy też odważyłeś się posłuchać siebie, tak
Jakbyś siedział na fotelu naprzeciw i pytał

Co tak naprawdę wybrać chcesz ?

Teraz, nie jutro lub za rok, co ciebie rusza
Do działania w czymkolwiek, bez wahania
I jesteś gotów o czasie zapomnieć, jak małe
Dziecko w pokoju pełnym zabawek i śmiechu

Ono nie wątpi w nic, a gdy się już nacieszy
To wielkimi oczami rozgląda się wokół, jakby
Szukało nowego czegoś, by chwilę przedłużyć
I znowu roześmiać się na cały głos…

Najwięcej wątpliwości pojawia się, gdy tak
Naprawdę nic się nie chce, to się zdarza
I nie ma co się przejmować, bo odejdzie
Gdy tylko odwrócimy się na coś nowego

Poszukiwania są zawsze zdrowe, bo wtedy
Jeszcze nie ma wyborów i wątpliwości, jest
Tylko czysta przyjemność odkrywania, tak
Jak wymyślanie nowej potrawy bez przepisu

Przecież wtedy nie wątpisz, że Ci się powiedzie
Ciekawość nie dopuści niewiary, a ty znów
Możesz polecieć z ciepłym wiatrem tam, gdzie
Jeszcze nie byłeś…

A wybory ? Codziennie dokonujesz ich wielu
Są konieczne, by się rozwijać, by istnieć
Mają Cię zasilać energią tworzenia , bo
Przecież dokonałeś wyboru by żyć !

30 stycznia 2012 – Dzisiaj wybrałem trochę popisać…
 

****************************


Kliknij w obrazek

A to mój pierwszy tomik wierszy "Namaluj dla mnie obraz", bogato ilustrowany obrazkami Lidki.

Możesz go pozyskać pisząc do mnie E-mail

powrót