Teraz piszę...

 Zapraszam do lektury najnowszych tekstów, z chwili obecnej stworzonych


Zrozumiałam, pojęłam, do siebie przyjęłam informację taką,
niczym olśnienie…


Ludzie tak zwani ”starzy” nie muszą umierać!
Chorować też nie muszą.

Ludzie tak zwani Starzy mogą swoje życie od Nowa zaczynać..
Niczym karta do zapisania w Energii Nowego Świata.

Och! Jakże byłoby cudnie to mi zobaczyć!
Jakże bym chciała taki obraz mieć w swej uwadze.
Więc utrzymuję go jako takim.

W Tych Nowych przestrzeniach, nie ma znaczenia,
Ile lat się ma, metryka tutaj nie działa.
Ludzie starzy, więc umierać nie muszą, ich ciała mogą jeszcze im długo służyć.
Ludzie w podeszłym wieku na śmierć czekający….
To nie jest prawda, to nie jest ta zasada.

Wiek metrykalny tylko w zapisie jest, nie w ciele.
Biologia ciał się zmienia, struktura, są i coraz powszechniej będą widoczne odmłodzenia.
Ludzie się zmieniają, z dnia na dzień, kiedy swoje dusze w siebie wdychają,
Nimi się wyrażając, miłością komórki dożywiają,
Dać przestrzeń swojemu Jam Jest.
Wpuścić go do siebie..

„Pani, ani Pan nie musi umierać, mimo, że lat 70, 80. 90….”
Jakby tak powiedział lekarz, każdej kobiecie w gabinecie.
?
………………
Czy byłby to wyrok? Czy ułaskawienie?
Czy dla lekarza zagrożenie?
Bo dzięki temu gabinet działa, dzięki tym myśleniom, ze starzy chorymi wskazane, by byli… apteki mają dochód.

A wyjść ze schematu myślenia, że umiera się w „słusznym” wieku…
Że już mi nic do życia nie potrzeba…

Nie wypada być kulą u nogi, dla córki, czy sąsiada…
A kto powiedział, ze kulą i barierą masz być dla drugiego?
A dlaczego nie sam sterem, ani żeglarzem okrętu,
Własnego..
Pomimo wieku….

Nie musisz być na niczyjej łasce, ani jego łyżce i misce…
Nie musi on się modlić o Twoje życie, bo renta daje mu przeżycie.

To nie jest prawda, to system wskazał, ile lat człowiekowi żyć można,
A co by zrobiły ubezpieczenia, gdybyś się uparł żyć długo więcej, niż ich obliczenia?…
Z nonszalancją, gracją i fantazją.
Pomieszałbyś Kochany niektórym szyki.. i bardzo dobrze!
I jak zawrzałoby w rodzinnym gronie…
Gdyby raptem mamusia lub tatuś… zaczął żyć własnym życiem, nie dla dzieci i nie wnuków…

Kto ośmieli się zrobić takiego psikusa, i na przekór i wbrew zasadom społecznym, stanie się promieniującym życiem, tryskającym źródłem energii?,
Oddalającym tym samym obrazu siebie jako starego?
…………………………

Do umierania się szykującego.

Ciekawość wtedy obudzić w sobie, jak to jest?
Przetestować…Chcę to widzieć.
Czy możliwe?
Tak, sprawdzę to na sobie, zobaczę, doświadczę,
Opowiem…
Życiem się zajmę, miast grobem.
Własnym rajskim ogrodem.
………………………………………..


Standard dla drugiego, odejść od telewizorów, nie spędzać samotnie w poczuciu opuszczenia już dalej wieczorów.
Tańczyć, bo się zawsze to chciało, bawić się i w przyjaźni z drugim być,
Znaleźć nowe towarzystwo.
Mieć na wiele rzeczy wpływ.
Zmieniać Swój świat w tych obszarach, które się zna… na nowo konstruować, jakby było tak, a jakby to, i to?
…………………..
Zamiast do przychodni, i do apteki po leki…
Pójść do parku i do sklepu…

Tak bym chciała zobaczyć oczami moimi ludzi,
Którzy postanowili zaprzestać być chorymi, starym, zależnymi..
……………………..
Jedna jaskółka tego widzenia jest już.
Znam osobiście…

Jest jedna taka kobieta, która postanowiła wziąć życie w swoje ręce,
I starość od Siebie oddaliła,
Pomysły na nowe życie sypią się jeden za drugim.
Żyje chwilą Teraz, wspomnienia z kiedyś ułożone równo w albumie.
Przeszłość zamkniętą książką.
Zapisuje sobą nową.

To ona usłyszała od obcej kobiety na cmentarzu kiedyś:
„Czy Pani wie, że nie musi Pani umierać”?

Takie spotkanie, niby przypadkiem.
A przypadków wcale nie ma….

Na pewno zobaczę tak, jak wszystkie moje marzenia.
To też jest do spełnienia.
Platforma dla „starych” ludzi, przestrzeń dla nich w Nowym Świecie.
Mogą z ciałem widzieć te zmiany na planecie wspaniałe!
Mogą, i nawet, wskazane.

Ludzie umierają, niektórzy jeden po drugim, nie ma znaczenia,
W którym wieku od swoich narodzin.
Nie ma poprawności w tym według logicznego myślenia.
To dusze decydują o sobie.
Lecz teraz może zdecydować też człowiek bardzo świadomie.
Sam za siebie, nie czekać na „wyrok” z nieba.
Jako, ze Bogu czas mnie jest stąd zabierać.
To się zmieniło, jak inne wszystko, wiele się zmienia.

Ja nie chcę umierać.
Wystarczy stwierdzenie.
A jeszcze pełniejsze wyrażenie.
„Ja umrzeć wcale nie muszę”.
Nigdzie się nie wybieram.
Mam zamiar żyć Prawdziwie.

Zamysł, i zamiar i cel, doświadczyć nieba na ziemi.

….I powstaje raptem na nogi taki człowiek decyzją ożywiony, i zamiast patrzeć na trumnę, grób sobie budować…

Rozwija swe skrzydła, okrzyk z piersi robi, ach!
A któż mi nakaże bym się położyć miał w grobie?

Do czego potrzebne mi umieranie,
Po co mi ciała mojego grzebanie.
Zamiast sole z niego dla ziemi mineralne, Ja postanawiam być żywym
Ciałem noszącym w sobie ziemi minerały…
Ku jej ozdobie.
Z Duchem połączenie…żyjąc w ciele.

Dla Miłości stworzenia
Chyba, że jestem zmęczony, chyba, że tak postanowię, chyba, że zgoda na przejście bez ciała moja będzie…
Jednak o tym wiedz, że ...
Możesz przejść w obszar raju, w Nowy Wiek właśnie ze swym ciałem.
……………………
I jak na Niebo przystało, mieć piękne i zdrowe i służące ku temu ciało…
No, więc poproszę, by się tak właśnie dokonało!

Wybieram, co wolę, bo właśnie, że mogę.

Wbity w dane przez społeczeństwo ramy.
Wyjdź z tego schematu.
Zobacz, jak czytasz te słowa, czy serce do góry ci nie podskoczy i gdy radość wytryśnie wokół…
To znaczyć będzie dla Ciebie wskazanie, że właśnie Ty możesz To zrobić,
Złamać starego myślenia kody.
Bo to one są stare, nie człowiek.

I tak jest.

7 września 2010

powrót